Łóżko.
Słowo banalne zawsze nam towarzyszące. Ot tak, na co dzień. Te duże te małe dziecinne mięciutkie przytulne. Co tam, ważne aczkolwiek nie na tyle by przysłaniało nam świat innych domowych mebli?
Ale czy nie jest tak, że gdy ogarnia nas depresja żal ból płacz nie rzucamy się w ramiona naszego łoża. Bo ono jest nasze jedyne intymne znające wszystkie tajemnice te wstydliwe te wielkie w uniesieniu radości czujące na sobie nasz dotyk ciężar. Tak sobie myślę, że łóżko jest tematem oddzielnym od innych mebli. Gdyby ono mogło coś powiedzieć to klękajcie narody. Dobrze, że jest takie miejsce w naszym domu gdzie możemy czuć się bezpiecznie.
Pozdrawiam
Dariusz Pyż