A mogą być historyjki z rodzeństwem? chyba mogą ;p
Mój brat, wtedy 3latek, "przerabiał", jak to dziecko, wiele zawodów. Najbardziej popularny był Pan Naprawniczy. Któregoś dnia gmerał plastikowym śróbokrętem przy patelni i nagle mówi do mojej Mamy:
-Prosę sie zapytać " czy pocęstować pana cekoladką, Panie Naprawnicy?.
Mama rozbawiona spytała, na co mój brat z poważną miną, wycierając profesjonalnie rączki w ścierkę:
-A owsem, owsem, nie odmówię. :)
A teraz jeśli, ktoś tu zagląda, małe pytanie - brat w poszukiwaniu wymarzonego zawodu przechodził okres dzikiej chęci bycia GOLARZEM. Kto zgadnie o co mu chodziło? Z góry mówię, ze nie o kolarza. :)