Ja poszłabym dalej nadopiekuńczość jest brakiem odpowiedzialności za dziecko w końcu dzieci wychowujemy po to, aby umiały sobie radzić w życiu, czyli były samodzielne, a nadopiekuńczość jest tego absolutnym zaprzeczeniem, bo jak tu być samodzielnym, kiedy rodzice wszystko podstawiają pod nos, od obiadku, po gotowe rozwiązania problemów.