Zawód bardzo duży. Sama zastanawiałam się dlaczego. Moja miłość do literatury wciąż przecież taka sama. Przy trzecim numerze pod "nową opieką" zorientowałam się, czego pozbawiono mojego pisma. Nie ma już MAGII, ELEGANCJI i ....tak, tak KOBIECOŚCI. To po prostu zmiana płci. Także mężczyzn jakby więcej, przez to język bardzej dosłowny, przyziemny. Chociaż bardzo mnie cieszy ostatni tekst pani Ingi Iwasiów.
Trudno. Zawsze te najpiękniejsze rzeczy przychodzą na krótko, jak motyle i kwiatki maku. Pani Joasi trzeba podziękować za doznania, których mężczyżni nie zrozumieją