Oj kiepsko u nas z tymi obyczajami, kiepsko. Nie ma kultury w pociągu, na plaży, w ruchu drogowym. Pamiętam jak pojechałam raz na Bornholm, i byłam w szoku, pozytywnym. Plaże czyste, nie potykałam się o pety i butelki, ludzie jakby bardziej pogodni, uprzejmi. Wyniosłam pozytywne wrażenia z tego wyjazdu. Wróciłam do Polski i coś we mnie pękło. miałam dosyć tego rozgardiaszu. Nadal mam dość.